Oszuści podszywają się pod bank i policję - łódzcy seniorzy tracą oszczędności

Telefon, który zaczyna się spokojnie, kończy się utratą pieniędzy - tak wygląda schemat najnowszych oszustw wymierzonych w mieszkańców Łodzi. Mimo akcji edukacyjnych przestępcy dalej wyłudzają dane do bankowości i oszczędności, wykorzystując podszywanie się pod instytucje i bliskich.
Łódzcy policjanci alarmują, że metoda „na legendę” wciąż przynosi efekty. Dzwoniący podają się za członków rodziny, funkcjonariuszy, pracowników banku, poczty lub szpitala. W rozmowie manipulują, wywierają presję i wyłudzają dane do logowania oraz informacje o oszczędnościach.
Przestępcy modyfikują znane schematy i wymyślają nowe. Proponują atrakcyjne inwestycje w kryptowaluty lub udają, że pomagają w zabezpieczeniu środków przed rzekomą próbą oszustwa. Często nakłaniają do zainstalowania oprogramowania, które zamiast chronić - daje im zdalny dostęp do komputera lub telefonu ofiary.
Dla uwiarygodnienia rozmówcy sugerują, by nie rozłączając się zadzwonić na numer alarmowy lub przekazują do rzekomego działu banku. W rzeczywistości łączą z fikcyjnymi numerami lub podszywają się pod instytucje. W efekcie ofiary przekazują oszczędności - nierzadko całe życie oszczędzane na emeryturę.
Komenda Miejska Policji w Łodzi przypomina podstawowe zasady: nie podawać danych do logowania, nie instalować nieznanego oprogramowania i nie przekazywać pieniędzy na żądanie rozmówcy. Policja apeluje też do młodszych mieszkańców - by informowali rodziców i dziadków o zagrożeniach i reagowali, gdy zauważą podejrzane telefony u osób starszych.
Informację przekazał mł. asp. Maksymilian Jasiak. Policja prosi o zgłaszanie każdej próby oszustwa odpowiednim organom ścigania.
na podstawie: KMP w Łodzi.
Autor: krystian

