Derby Łodzi znów dla ŁKS - nerwowa końcówka na Małachowskiego

FOT. Urząd Miasta Łodzi
Pełna hala, ogłuszający doping i mecz, który trzymał w napięciu do ostatniej minuty — tak wyglądały kolejne koszykarskie derby Łodzi. Kibice wyszli z hali przy Małachowskiego z mieszanką ulgi i podziwu dla obu zespołów, ale to Ełkaesianki zapisały kolejny triumf.
- MUKS Widzew Łódź kontra ŁKS - przebieg, który zmieniał narrację co kwartę
- W Łodzi atmosfera w hali przy Małachowskiego była jednym z bohaterów spotkania
- Końcówka jak z dobrego filmu - ŁKS dowiózł prowadzenie mimo pogoni Widzewa
MUKS Widzew Łódź kontra ŁKS - przebieg, który zmieniał narrację co kwartę
Początek należał do gospodyń — Widzew szybko wyszedł na prowadzenie, a emocje na trybunach najwyraźniej przysporzyły tremy rywalkom. ŁKS jednak szybko odnalazł rytm, trafiając za trzy i wyrównując stan gry. Z każdą zmianą akcji mecz zyskiwał tempo, a końcówka pierwszej kwarty zakończyła się remisem.
W drugiej odsłonie to Widzew lepiej wykorzystał swoje atuty, pokazując skuteczność zza łuku i pod koszem. Do przerwy zespoły schodziły przy wyniku 33:29 dla Widzewa, ale to nie zapowiadało jeszcze rozstrzygnięcia.
W Łodzi atmosfera w hali przy Małachowskiego była jednym z bohaterów spotkania
Trzecia kwarta należała do ŁKS-u — goście podkręcili tempo, trafiali kolejne trójki i rozpędzili się pod koszem. Przed decydującą częścią gry na tablicy widniał rezultat 45:57 dla ŁKS, co dawało gościom realną przewagę. Trybuny jednak nie dały odpocząć żadnej z drużyn — doping i bliskość spotkania trzymały publiczność w stałym napięciu.
Końcówka jak z dobrego filmu - ŁKS dowiózł prowadzenie mimo pogoni Widzewa
Czwarta kwarta zamieniła się w desperacką pogoń Widzewa. Na dwie minuty przed końcem różnica stopniała do zaledwie trzech punktów, a hala wybuchła nadzieją na odwrócenie losów spotkania. W ostatnich akcjach większą zimną krew zachowały jednak zawodniczki ŁKS-u — serie skutecznych akcji pod koszem przywróciły bezpieczniejszą przewagę i przesądziły o zwycięstwie. Końcowy wynik to MUKS Widzew Łódź 63:70 ŁKS Łódź.
Dla kibiców zostało widowisko pełne zwrotów akcji i potwierdzenie, że derby w Łodzi nie zawodzą — obie drużyny pokazały charakter i jakość gry na poziomie 1. ligi kobiet.
Dla osób, które wybierają się na kolejne mecze: spodziewajcie się głośnej atmosfery i dużego zainteresowania biletami — warto zaplanować przyjazd wcześniej, zabezpieczyć wejście i przygotować się na intensywny doping. Przy takim napełnieniu trybun miejsca pod halą szybko znikają, a emocje potrafią trwać długo po ostatnim gwizdku.
na podstawie: Urząd Miasta Łodzi.
Autor: krystian

