Od młynów nad Jasieniem do fabryk bawełny. Narodziny przemysłowej Łodzi

Od młynów nad Jasieniem do fabryk bawełny. Narodziny przemysłowej Łodzi

Przy Jasieniu najpierw pracowały młyny, a później w tych samych posiadłościach ruszały przędzalnie i tkalnie. Wzdłuż rzeki powstały zakłady, które przyciągały przedsiębiorców i dały początek przemysłowym fortunom. Ich historia prowadzi od napędu wodnego do maszyn parowych. Pokazuje też, dlaczego fabryki skupiały się na dawnych terenach młyńskich.

Średniowieczne młyny nad Jasieniem stały się podstawą późniejszych posiadłości wodno-fabrycznych. Wśród terenów ważnych dla rozwoju przemysłu znalazły się Lamus, Księży Młyn, Wójtowski Młyn i Araszt. Rozciągały się na ponad 100 hektarach, pasem szerokim na 700–900 metrów i długim na ponad 2 kilometry. Istniejąca infrastruktura i dostęp do wody pomagały wyznaczać miejsca pod kolejne zakłady.

W latach 30. XIX wieku nad stawem przy dzisiejszej ulicy Piotrkowskiej działał Ludwik Geyer, który uruchomił pierwszą maszynę parową w Łodzi. W pobliżu funkcjonowały bielnik Tytusa Kopischa, zakład Fesslera i fabryka Karola Steinerta. Dalej na wschód rozwijały się zakłady przy Księżym Młynie i innych dawnych posiadłościach.

  • Wendisch dostał rozległe grunty, ale zabrakło mu kapitału
  • Grohman rozbudował Lamus i szybko znalazł się wśród największych
  • Produkcja u Moesa wzrosła, lecz Księży Młyn przejął Scheibler

Wendisch dostał rozległe grunty, ale zabrakło mu kapitału

Christian F. Wendisch przybył do Łodzi z Chemnitz w 1824 roku. Planował uruchomić przędzalnię lnu i bawełny, a władze oddały mu w wieczystą dzierżawę cztery posiadłości młyńskie: Lamus, Księży Młyn, Wójtowski Młyn i Araszt. Otrzymał też rządową pożyczkę w wysokości 144 tysięcy złotych. W zamian miał między innymi uruchomić 100 nakładczych warsztatów tkackich.

Pod koniec 1827 roku na Księżym Młynie działała już trzypiętrowa przędzalnia bawełny napędzana wodą. Wendisch nie zdołał jednak zdobyć kapitału potrzebnego do dalszego rozwoju. Pożyczka na zakup bawełny w Liverpoolu pomogła mu ruszyć z produkcją, ale przedsiębiorca zmarł w 1830 roku. Przez kolejnych 15 lat fabryką zarządzał rząd, a podupadający zakład kupił później Karl Friedrich Moes.

Najświeższe wiadomości z Łodzi czekają na stronie głównej informacjelodzkie.pl, a koncerty, spotkania i imprezy na najbliższe dni – w kalendarzu wydarzeń.

Grohman rozbudował Lamus i szybko znalazł się wśród największych

Traugott Grohman przyjechał do Królestwa Polskiego z Saksonii, a przed przenosinami do Łodzi prowadził manufakturę bawełnianą w Zgierzu. W 1842 roku zawarł z władzami miejskimi umowę na wieczystą dzierżawę Lamusa. Miał uruchomić przędzalnię wełny, ale ostatecznie postawił na bawełnę.

Na terenie dawnego młyna powstał jednopiętrowy budynek fabryczny oraz sześć domów dla robotników. Zakład miał osiem maszyn przędzalniczych, 2400 wrzecion i 60 warsztatów tkackich. W połowie lat 40. XIX wieku działały już przędzalnia i tkalnia. W 1853 roku fabryka zatrudniała 122 osoby, a wartość jej rocznej produkcji wynosiła 55 tysięcy rubli. Był to wówczas drugi co do wielkości zakład w Łodzi, po fabryce Geyera.

Produkcja u Moesa wzrosła, lecz Księży Młyn przejął Scheibler

Moes unowocześnił zakład na Księżym Młynie. W połowie lat 50. XIX wieku napęd wodny zastąpiła maszyna parowa o mocy 30 koni mechanicznych. Fabryka dysponowała także 12 żelaznymi przędzarkami i maszynami pomocniczymi. Między 1849 a 1859 rokiem roczna produkcja przędzy podwoiła się – z 85 700 do 171 tysięcy funtów.

Kryzys na rynku bawełny zahamował plany Moesa. Po kolejnych zmianach właścicieli Księży Młyn przejął ostatecznie Karol Wilhelm Scheibler. Historia tych zakładów pokazuje, że przemysłowa Łódź rozwijała się etapami: na dawnych terenach młyńskich kolejne firmy korzystały z istniejącego układu posiadłości, a wodny napęd ustępował miejsca parowym maszynom.

na podstawie: Urząd Miasta Łodzi.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji