17 dni maluchem z Łodzi do Gruzji. Pojechał tam z pomocą

17 dni maluchem z Łodzi do Gruzji. Pojechał tam z pomocą

Zdjęcie poglądowe wygenerowane przez AI

Niebieski Fiat 126p nie miał łatwego zadania – musiał pokonać trasę przez kilka krajów, górski podjazd i upał sięgający 38 stopni. Dla Darka Pacochy z Łodzi wyprawa do Gruzji była jednak czymś więcej niż motoryzacyjną przygodą. W bagażu zmieściła się także pomoc dla dzieci z niewielkiego przedszkola.

Darek Pacocha na co dzień pracuje jako konserwator w Przedszkolu nr 173 na Retkini. Po godzinach podróżuje Fiatem 126p, który kupił po ośmiu miesiącach poszukiwań. Niebieski samochód znalazł na internetowej aukcji, a dziś auto ma około 110 tys. km przebiegu.

  • Spotkanie z podróżnikiem uruchomiło marzenie o własnym maluchu
  • Do Gruzji pojechali nie tylko po przygodę
  • Maluch wymaga części, ale daje spotkania na całej trasie

Spotkanie z podróżnikiem uruchomiło marzenie o własnym maluchu

Zainteresowanie podróżami na Wschód Darek miał od dawna. Szczególnie inspirowały go wyprawy Arkadego Pawła Fiedlera, znanego z podróżowania Fiatem 126p, także po Afryce. Po spotkaniu autorskim pod Łodzią postanowił kupić własnego malucha i sprawdzić, dokąd da się nim dojechać.

Pierwszy samochód znalazł dopiero po wielu miesiącach. Jak wspominał, poprosił dyrektora przedszkola o wolny poranek, żeby pojechać po auto. Zgodę otrzymał bez problemu. Sam zakup nie był prosty, ponieważ sprawnych i nadających się do jazdy egzemplarzy jest coraz mniej.

Darek często rusza bez wielkich przygotowań. Zdarza mu się rano zdecydować na wyjazd pod skocznię w Zakopanem, zrobić zdjęcie i tego samego dnia wrócić. Najczęściej podróżuje z kolegą Arkiem. Razem przemierzyli Polskę, odwiedzając między innymi Chęciny, Kalisz i Małpi Most nad Pilicą.

Do Gruzji pojechali nie tylko po przygodę

Najdłuższa wyprawa odbyła się w 2022 roku. Podróż do Gruzji trwała 17 dni, a jej głównym celem była pomoc dla przedszkola w miejscowości Khizabavra, liczącej około 800 mieszkańców. Darek dowiedział się o potrzebach placówki z telewizji i postanowił zorganizować zbiórkę w swoim przedszkolu oraz wśród znajomych.

Transport darów rzeczowych nie był możliwy, bo niewielki Fiat nie pomieściłby większego ładunku. Zebrane pieniądze pozwoliły natomiast kupić na miejscu artykuły szkolne i paletki do ping-ponga. Zakupy zostały zorganizowane wspólnie z dyrektorem gruzińskiego przedszkola.

Trasa prowadziła przez:

  • Słowację,
  • Węgry,
  • Rumunię,
  • Bułgarię,
  • Turcję,
  • Gruzję.

Jednym z najtrudniejszych odcinków był podjazd do klasztoru Cminda Sameba w Stepancmindzie. Droga znajduje się wysoko w górach, a w czasie przejazdu temperatura sięgała 38 stopni. Darek i Arek jechali slalomem, żeby ułatwić maluchowi pokonanie wzniesienia. Na górze ich samochód wzbudził zainteresowanie turystów i zakonników, którzy nagrodzili przejazd brawami.

Maluch wymaga części, ale daje spotkania na całej trasie

Podczas wypraw Darek sam zajmuje się serwisowaniem samochodu. Niezbędne części kupuje przez internet i na bazarach motoryzacyjnych, otrzymuje je także od znajomych. Wsparcie przychodzi również od rodziców dzieci z Przedszkola nr 173, którzy znają jego pasję i czasem przynoszą potrzebne elementy.

Fiat 126p przyciąga uwagę zarówno w Polsce, jak i za granicą. Kierowcy machają do podróżników, robią zdjęcia i zatrzymują się, żeby porozmawiać. W Turcji grupa lokalnych kierowców miała przez około pół godziny jechać za maluchem, zanim zatrzymała Darka i zaprosiła go na czaj. Samochód oglądali również policjanci w Turcji i Gruzji, którzy prosili o pamiątkowe fotografie.

Dla mieszkańca Łodzi ta historia ma jeszcze jeden praktyczny wymiar. Wyprawa małym autem wymaga ograniczenia bagażu, wcześniejszego przygotowania części i gotowości do naprawy na trasie. Dzięki temu pieniądze zebrane na pomoc można było przeznaczyć na zakupy na miejscu, zamiast próbować przewozić duże paczki przez kilka granic.

Darek planuje kolejne wyjazdy. Jednym z nich ma być podróż do Kirgistanu połączona ze wsparciem dla tamtejszego przedszkola. W planach jest także przejazd na Nordkapp, najbardziej na północ wysunięty punkt Europy.

na podstawie: Urząd Miasta Łodzi.

Ilustracja ma charakter poglądowy i została wygenerowana przez sztuczną inteligencję — nie jest fotografią rzeczywistego zdarzenia.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły