Retroperspektywy znów wywrócą Łódź do góry nogami

Retroperspektywy znów wywrócą Łódź do góry nogami

Fabryka Sztuki szykuje się na kilka dni, w których teatr, taniec i muzyka będą ze sobą zderzane bez żadnych bezpiecznych podpórek. Retroperspektywy 2026 wchodzą pod hasłem „WYWROTY” i od razu sygnalizują, że to nie będzie grzeczny przegląd premier, lecz festiwal z pazurem. Na liście są nazwiska z Polski i z zagranicy, a obok nich wydarzenia dla rodzin, debaty i performanse, które lubią wymykać się prostym kategoriom.

  • Festiwal zacznie się od spektaklu i szybko skręci w stronę artystycznych ryzyk
  • The Tiger Lillies i Ivo Dimchev wnoszą na scenę własne reguły
  • Dzieci, rodziny i finał z Mają Komorowską

Festiwal zacznie się od spektaklu i szybko skręci w stronę artystycznych ryzyk

Od 20 do 30 sierpnia Łódź ponownie stanie się gospodarzem Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego Retroperspektywy organizowanego przez Teatr CHOREA. W centrum pozostanie Fabryka Sztuki, ale ciężar wydarzenia wyraźnie wykracza poza jedną scenę. Organizatorzy zbudowali program z ponad czterdziestu propozycji – od spektakli i koncertów po performanse, wystawy oraz spotkania z artystami z kilku krajów Europy i spoza niej.

Otwarcie zaplanowano spektaklem „Konferencja Ptaków” Teatru CHOREA w reżyserii Łukasza Kosa. To właśnie ten tytuł ma nadać ton całemu festiwalowi: ruch, zmiana perspektywy i patrzenie na świat z ukosa zamiast z wygodnego fotela. Dalej program będzie tylko gęstszy, bo obok teatrów niezależnych pojawią się twórcy, którzy od lat budują własny język sceniczny, nie oglądając się na gatunkowe etykiety.

The Tiger Lillies i Ivo Dimchev wnoszą na scenę własne reguły

Wśród najmocniejszych punktów programu znalazł się koncert The Tiger Lillies – brytyjskiej formacji znanej z połączenia kabaretowej groteski, alternatywnego rocka i teatralnej ekspresji. To zespół, który od lat nie mieści się w jednej szufladzie i właśnie dlatego pasuje do tegorocznego hasła festiwalu. Do Łodzi przyjedzie też Ivo Dimchev, bułgarski performer, jeden z najbardziej rozpoznawalnych artystów współczesnej sceny performatywnej, słynący z odwagi i bezkompromisowości.

Na liście jest również włoski spektakl „Radar”, w którym taniec wertykalny łączy się z industrialną architekturą. To propozycja dla widzów, którzy lubią, gdy scena wychodzi poza tradycyjny układ widowni i podłogi. Z kolei Komuna Warszawa pokaże „Kocham balet” – przedstawienie, które wielu krytyków wskazywało jako jedno z ciekawszych tanecznych wydarzeń minionego sezonu. W programie nie brakuje też tematów związanych z technologią i jej wpływem na człowieka, co dobrze wpisuje się w festiwalową próbę spojrzenia na współczesność bez filtrów.

Dzieci, rodziny i finał z Mają Komorowską

Retroperspektywy od lat nie zamykają się wyłącznie w obiegu eksperymentalnym. Ważną częścią programu pozostają propozycje dla dzieci, młodzieży i rodzin. W tym roku organizatorzy mocniej postawili na Nowy Cyrk, czyli formy łączące akrobatykę, ruch i muzykę. Widzowie zobaczą między innymi:

  • włoskie „Show Show Riksza”,
  • fińskie „Piste, piste, piste”,
  • międzynarodową produkcję „Common Ground” przygotowaną przez artystów z Niemiec, Belgii i Holandii.

Do tego dojdzie debata „Intelektualne akrobacje”, poświęcona relacji teatru i sztuki nowego cyrku. To ważny trop, bo pokazuje, że festiwal nie ogranicza się do samych pokazów – równie mocno stawia na rozmowę o tym, jak współczesne formy sceniczne zmieniają sposób patrzenia na kulturę.

Finał zaplanowano na 30 sierpnia. Tego dnia odbędzie się spotkanie z Mają Komorowską, jedną z najważniejszych polskich aktorek teatralnych. Publiczność zobaczy też spektakl „Fucking Truffaut” kolektywu Bliadski Circus, który łączy teatr, performans i estetykę cyrkową. Całość zamknie premiera koncertu „Odyseja” w wykonaniu Chóru Spółdzielczego.

Retroperspektywy wchodzą w szesnasty rok obecności na mapie polskich festiwali i wciąż trzymają się swojej najmocniejszej cechy – otwierają przestrzeń dla zderzeń, które gdzie indziej rzadko mają szansę wybrzmieć razem. W Łodzi znów spotkają się różne języki sceniczne, różne temperamenty i różne pokolenia twórców.

na podstawie: Urząd Miasta Łodzi.