Łodzianka wyczarowuje wielkanocne pisanki z koronki i haftu

Łodzianka wyczarowuje wielkanocne pisanki z koronki i haftu

FOT. Urząd Miasta Łodzi

W pracowni na Teofilowie zwykłe jajka przechodzą cichą metamorfozę. Monika Sternik, łodzianka i absolwentka Politechniki Łódzkiej, pokazuje, że z nitki, czółenka i igły można zrobić ozdoby, które przyciągają wzrok bardziej niż niejeden sklepowy dekor. Jej wielkanocne prace łączą precyzję z cierpliwością, a za każdym wzorem stoi długa historia rękodzieła.

  • Z fabryki nici do własnych koronkowych wzorów
  • Teofilów ma swoje środowe spotkania z nitką
  • Grupa, do której można dołączyć bez wielkich przygotowań

Z fabryki nici do własnych koronkowych wzorów

Monika Sternik przez 21 lat była związana z Fabryką Nici Ariadna w Łodzi. Pracowała tam jako kierownik marketingu, organizowała warsztaty haftu w całym kraju i promowała polskie nici, ale przy okazji sama coraz mocniej wchodziła w świat rękodzieła. To właśnie wtedy, obserwując najlepszych instruktorów, zaczęła tworzyć własne prace czółenkiem.

Rękodzieło to moja pasja, która wypełnia mi wolny czas na emeryturze – mówi Monika Sternik.

Od sześciu lat jest na emeryturze, ale trudno mówić o zwolnieniu tempa. Wciąż działa w zarządzie Stowarzyszenia Miłośników Haftu KANWA i prowadzi zajęcia, z których korzystają osoby z różnych stron Polski. Jej doświadczenie nie zostało zamknięte w jednej pracowni – krąży między miastami, spotkaniami i kolejnymi warsztatami.

Teofilów ma swoje środowe spotkania z nitką

Od czerwca 2024 roku rękodzielnicze serce jej działań bije w Centrum Twórczości Lutnia na Teofilowie. To tam, w każdą środę o godzinie 11, spotyka się grupa „Nitką i kordonkiem”. Przy stole nie ma pośpiechu, za to jest skupienie, cierpliwość i ten rodzaj atmosfery, w której powstają rzeczy drobne, ale dopracowane w najmniejszym detalu.

Na warsztatowych stołach królują dziś wielkanocne motywy. Najwięcej uwagi przyciągają dwie techniki:

  • Frywolitka czółenkowa – delikatne koronki tworzone czółenkiem lub igłą, które świetnie sprawdzają się jako ażurowe osłonki na jajka i ozdoby koszyczków.
  • Temari – japońska metoda kojarzona zwykle z bombkami, tu wykorzystana do barwnych pisanek o geometrycznych wzorach.

Efekt jest bardzo charakterystyczny: zamiast gotowej dekoracji pojawia się przedmiot, w którym widać każdą godzinę pracy i każdy ruch dłoni. Takie ozdoby nie tylko wyglądają inaczej, ale też przypominają, jak wiele może dać zwykła, spokojna robota przy stole.

Grupa, do której można dołączyć bez wielkich przygotowań

Wokół „Nitką i kordonkiem” szybko powstała przestrzeń otwarta także dla osób, które dopiero chcą spróbować swoich sił. Monika Sternik ma już uczniów w całej Polsce, a sama grupa działa tak, by można było do niej dołączyć w dowolnym momencie. Nie trzeba mieć gotowego doświadczenia ani własnego arsenału narzędzi – wystarczy chęć, by usiąść z nitką i zacząć od prostego wzoru.

To właśnie w takich miejscach najlepiej widać, że łódzkie rękodzieło nie jest tylko wspomnieniem dawnych tradycji. Wciąż żyje, zmienia się i wraca w nowej formie – czasem jako koronka na jajku, czasem jako geometryczna pisanka, a czasem po prostu jako spokojne spotkanie ludzi, którzy lubią tworzyć coś własnymi rękami.

na podstawie: Urząd Miasta Łodzi.