Kochanówka – jak szpital w Łodzi stał się miejscem eksterminacji Akcji T4

FOT. Urząd Miasta Łodzi
W cieniu budynków przy ul. Aleksandrowskiej kryje się jedna z najmroczniejszych kart miasta. Miejsce opieki nad chorymi przemieniło się w punkt, skąd Niemcy prowadzili planową likwidację osób z zaburzeniami psychicznymi i niepełnosprawnych. W Łodzi ślady tej zbrodni wciąż są widoczne – w archiwach, na słabo oświetlonym murze i w pamięci potomków.
- Początki i mechanika Akcji T4 w Kochanówce
- Jak ta historia jest upamiętniana w Łodzi
Początki i mechanika Akcji T4 w Kochanówce
Program znany jako Aktion T4 powstał w Berlinie i otrzymał kryptonim od adresu centrali – Tiergartenstrasse 4. Jego uruchomienie nadzorował osobiście Adolf Hitler, a wykonawstwo powierzono Philippowi Bouhlerowi i Karlowi Brandtowi. W praktyce za sterami znajdowali się wyznaczeni lekarze, którzy mieli identyfikować i likwidować pacjentów uznanych za „nieprzydatnych”.
W Łodzi niemieckie władze przejęły kontrolę nad placówkami już pod koniec 1939 roku. W lutym 1940 roku zakazano wypisywania pacjentów ze szpitali – decyzja podjęta przez miejscowe władze okupacyjne i komisję kierowaną przez dr. Herberta Grohmanna. Wyselekcjonowane listy trafiały do Berlina, a następnie pacjenci byli usuwani fizycznie.
Najważniejsze etapy działań w Łodzi:
- 13–15 marca 1940 – pierwsza grupa pacjentów z Kochanówki została zamordowana;
- 27–28 marca 1940 – druga fala likwidacji;
- lipiec–sierpień 1941 – trzeci etap, w którym Niemcy uśmiercili dodatkowo pacjentów aktualnych i osoby wcześniej leczone w zakładzie;
- Łącznie w marcu 1940 roku zamordowano 550 osób w ramach pierwszych dwóch akcji.
W sumie w okupowanej Łodzi zabito 1126 osób – z tego 840 pochodziło z zakładu w Kochanówce, a co najmniej 286 z mniejszych placówek leczniczych w rejonie. Akcja T4 była częścią szerszego programu eksterminacji – historycy szacują, że dotyczył on około 200 000 osób na terenie całej Rzeszy i obszarów z nią zintegrowanych.
Metody były bestialskie. Do likwidacji utworzono Sonderkommando pod dowództwem Herberta Lange, które korzystało z ruchomych komór gazowych – specjalnie przystosowanych ciężarówek, do których wprowadzano ofiary, a śmiertelny gaz powstawał z wprowadzanych spalin. Ciała grzebano w dołach w lesie Okręglik i prawdopodobnie w lesie Lućmierskim, a następnie palono.
Jak ta historia jest upamiętniana w Łodzi
Miejsce pamięci powiązane z tymi wydarzeniami znajduje się przy dawnej Kochanówce – obecnie szpital im. Józefa Babińskiego przy ul. Aleksandrowskiej. Na murze otaczającym szpital w lipcu 2013 roku odsłonięto pamiątkową tablicę poświęconą zamordowanym pacjentom. To widoczny znak, że sprawa nie została zapomniana.
Dla mieszkańców i instytucji oświatowych ten fragment historii oznacza warstwę pamięci, która łączy lokalne miejsca opieki zdrowotnej z europejskim wymiarem zbrodni. Tablica przy ul. Aleksandrowskiej jest punktem, gdzie spotykają się fakty z archiwów i materialny ślad po ofiarach – przypomnienie o tym, że przekształcenie instytucji medycznej w narzędzie eksterminacji było czynem zaplanowanym i biurokratycznie zrealizowanym.
Dla mieszkańca Łodzi warto zapamiętać najważniejsze fakty w skrócie:
- Miejsce: Kochanówka – dziś szpital im. Józefa Babińskiego, ul. Aleksandrowska.
- Najwcześniejsze mordy: 13–15 marca 1940 i 27–28 marca 1940; łącznie w marcu 550 ofiar.
- Końcowy etap: lipiec–sierpień 1941 – dodatkowe 150 obecnych pacjentów i około 140 wcześniej leczonych osób.
- Ogólna liczba ofiar w Łodzi: 1126 osób (w tym 840 z Kochanówki).
- Upamiętnienie: odsłonięcie tablicy pamiątkowej lipiec 2013.
Ślady tej historii są nadal obecne w przestrzeni miasta – poza tablicą warto spojrzeć na archiwa, relacje i miejsca pochówku, które podkreślają, jak dalece zbrodnicze polityki mogły dotknąć instytucje służące opiece nad najsłabszymi.
na podstawie: Urząd Miasta Łodzi.
Autor: krystian

