[PIŁKA NOŻNA] Widzew Łódź – Cracovia 0:0 – Remis i rozczarowanie na Stadionie Widzewa w PKO BP Ekstraklasie

3 min czytania
[PIŁKA NOŻNA] Widzew Łódź – Cracovia 0:0 – Remis i rozczarowanie na Stadionie Widzewa w PKO BP Ekstraklasie

W mroźny piątkowy wieczór na Stadionie Widzewa Lodz padł bezbramkowy remis – 0:0. Spotkanie, które miało być szansą na przełamanie słabszej serii gospodarzy, zamknęło się w ramy siermiężnego, miejscami nużącego futbolu, po którym kibice z Łodzi wyszli wyraźnie sfrustrowani.

Spotkanie od pierwszego gwizdka miało twardy charakter. Igor Jovicević ustawił Widzew w klasycznym 4–4–2, przeciwnik pod wodzą Luki Elsnera odpowiedział 4–4–1–1 i to ustawienie – z zaciętą grą w środku pola – zdominowało obraz gry. Cracovia kontrolowała więcej piłek (59% posiadania), rozgrywając wiele akcji bez wyraźnego zagrożenia, natomiast gospodarze próbowali odpowiedzi skrzydłami i stałymi fragmentami gry. W liczbach to wyglądało tak: 3 celne strzały Widzewa do 1 Cracovii, 9 rzutów rożnych dla gospodarzy i 20 fauli po stronie łodzian – mecz nie należał do przyjemnych dla oka.

Mało polotu w ataku, sporo walki w środku pola

Sytuacje bramkowe były nieliczne i zazwyczaj pływały w chaosie. Widzew miał swoje momenty przy kombinacjach w polu karnym, ale zabrakło decydującego podania i precyzji przy wykończeniu. Cracovia dobrze rozstawiała krycie i najczęściej rozbijała ataki gospodarzy. Pierwsza połowa minęła bez goli i bez wyraźnego dominatora — obu zespołom brakowało błysku, który mógłby rozstrzygnąć spotkanie.

Mecz był też zdecydowanie fizyczny i pełen przerywań. Sędzia Daniel Stefanski pokazał łącznie dziewięć żółtych kartek — od wczesnego upomnienia Boška Šutalo, przez przewinienia Mariusza Fornalczyka, aż po końcowe napomnienia Steliosa Andreou i Juljana Shehu. To podkreślało, że była to raczej walka o każdą piłkę niż finezyjne widowisko.

Przerwa, wznowienie i jednolity brak konkretu

Po przerwie tempo nie wzrosło na tyle, by zmienić obraz gry. Mecz został na chwilę przerwany i po wznowieniu czas liczył się od 67. minuty, co dodatkowo potęgowało pewną dezorientację na murawie. Cracovia dokonała w przerwie i w dalszej części kilka zmian — Kameri, Dominguez, Zahiroleslam wchodzili, by odświeżyć ofensywę gości. Widzew odpowiedział dopiero w końcówce: zmiany w 85. i 90. minucie miały tchnąć życie, ale jedynym zauważalnym atakiem po wznowieniu była niegroźna próba Marcela Krajewskiego na pięć minut przed końcem regulaminowego czasu.

Łodzianie mieli przewagę w stałych fragmentach i rożnych, jednak żaden z nich nie okazał się śmiertelny. Cracovia natomiast, pomimo większego posiadania, potrafiła zneutralizować większość zagrożeń i wywieźć punkt, umacniając się w tabeli. Po tej kolejce Widzew pozostaje na 15. miejscu z 23 punktami, podczas gdy Cracovia zajmuje 5. lokatę z 32 punktami.

Kibice opuszczali stadion z poczuciem zmarnowanej okazji — gospodarze, grając u siebie, nie potrafili przełożyć okazji i determinacji na bramkę, a prezentowany poziom spotkania nie był najlepszą wizytówką Ekstraklasy.

Co dalej? Dla Widzewa szybkie sprawdzenie formy: za osiem dni wyjazd do Szczecina na mecz z Pogonią (Ekstraklasa – 23. kolejka), potem pucharowy wyjazd do Katowic i spotkanie z Lechem Poznań w kolejce 24. Cracovia natomiast za kilka dni zagra u siebie z Piastem Gliwice, a potem wybiera się do Warszawy na mecz z Legią. Dla łódzkich kibiców najważniejsze, by zespół znalazł sposób na przełamanie tej niemocy przed kolejnymi trudnymi meczami.

Widzew ŁódźStatystykaCracovia
0Gole0
41%Posiadanie59%
3Strzały celne1
2Strzały niecelne6
12Strzały łącznie11
7Strzały zablokowane4
5Strzały w polu karnym7
7Strzały spoza pola4
9Rzuty rożne3
20Faule13
1Spalone2
5Żółte kartki4
1Interwencje bramkarza3
299Liczba podań452
213Podania celne348
71%Skuteczność podań77%

Autor: redakcja sportowa informacjelodzkie.pl