Ślad po romskim podobozie w Łodzi - kamienice, kuźnia i pamięć o ponad 5 tysiącach osób

2 min czytania
Ślad po romskim podobozie w Łodzi - kamienice, kuźnia i pamięć o ponad 5 tysiącach osób

FOT. Urząd Miasta Łodzi

W sercu miasta kryje się mały fragment wielkiej tragedii. W kwadracie dzisiejszych ulic w północnej części Łodzi stoją kamienice i stara kuźnia - pozostałości po podobozie, w którym w 1941 roku zamknięto tysiące Romów i Sinti. Tam, gdzie dziś przechodnie mijają bloki i chodniki, kiedyś panowały głód, choroby i zbiorowe mogiły. Miejsce nie rzuca się oszałamiającą formą - jego siła tkwi w pamięci, którą pielęgnują rocznicowe uroczystości i skromna tablica pamiątkowa.

  • Zigeunerlager między ul. Wojska Polskiego, Obrońców Westerplatte, Sikawskiej i Głowackiego
  • Miejsce pamięci wśród kamienic - co dziś można zobaczyć w Łodzi

Zigeunerlager między ul. Wojska Polskiego, Obrońców Westerplatte, Sikawskiej i Głowackiego

Na niewielkim obszarze 0,19 km² utworzono wczesną jesienią 1941 r. podobóz oznaczony przez okupanta jako Zigeunerlager. Do Łodzi przywieziono tam w bydlęcych wagonach ponad 5007 Romów i Sinti - wśród nich 2689 dzieci. Warunki były skrajnie nieludzkie: brak latryn, łaźni i dostępu do wody, powszechny głód. W takich okolicznościach wybuchła epidemia tyfusu, która pozbawiła życia 719 osób; pochówki odbyły się w zbiorowych mogiłach na cmentarzu żydowskim.

Tydzień po rozpoczęciu wywozu, 5 stycznia 1942 r., Niemcy zaczęli deportacje mieszkańców podobozu do obozu w Chełmnie nad Nerem. W ciągu kilku dni, do 12 stycznia 1942 r., większość deportowanych została zamordowana - wśród nich znaleźli się również przedstawiciele romskiej elity.

Miejsce pamięci wśród kamienic - co dziś można zobaczyć w Łodzi

Fragmenty dawnej zabudowy przetrwały w strukturze miasta. Wciąż stoją kamienice, w których mieszkali więźniowie, oraz stara kuźnia, gdzie mieściła się kostnica. Na skromnej przestrzeni przypomina o tym pamiątkowa tablica odsłonięta 10 stycznia 2004 r.. Przed nią odbywają się rocznicowe uroczystości, a w niewielkim budynku organizowane są wystawy przybliżające tragedię romskiej społeczności.

Dziś miejsce nie jest monumentalnym kompleksem muzealnym, lecz punktem pamięci w tkance miejskiej - znak, że historia tragedii znajduje swoje ślady także w codziennym krajobrazie miasta.

Mieszkańcy i odwiedzający powinni wiedzieć, że teren ten można odnaleźć w kwartale wymienionych ulic; tablica i niewielkie ekspozycje są dostępne dla osób, które chcą poznać tę mało znaną kartę historii. To również sygnał, że pamięć o ofiarach nie zależy wyłącznie od wielkich ceremonii - często decydują o niej spotkania przy prostym znaku i nieustannie opowiadana historia.

na podstawie: Urząd Miasta Łodzi.

Autor: krystian