Ponad 2,7 promila alkoholu w organizmie miał 59-letni kierujący fordem, który przyjechał do bankomatu po pieniądze. Zatrzymali go świadkowie.

10 stycznia 2019 roku tuż po godzinie 16:00 na teren sklepu znajdującego się przy ul. Sikorskiego przyjechał kierujący samochodem ford. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że po opuszczeniu swojego pojazdu mężczyzna zataczał się idąc w stronę bankomatu. Całą sytuację widzieli świadkowie, którzy natychmiast wezwali mundurowych. W czasie, gdy mężczyzna wrócił do auta i próbował odjechać z parkingu, świadkowie skutecznie mu to uniemożliwili zabierając kluczyki od pojazdu. Przybyły na miejsce patrol łódzkiej drogówki sprawdził trzeźwość kierującego. Okazało się, że był nietrzeźwy, miał w organizmie ponad 2,7 promila alkoholu. 59-latkowi zatrzymano prawo jazdy. Na pytanie policjantów, dlaczego w takim stanie wsiadł za kierownicę, oświadczył, że ma problemy rodzinne i musiał pilnie wypłacić pieniądze z bankomatu. Teraz 57-latek odpowie przed sądem za kierowanie autem w stanie nietrzeźwości. Grozi za to kara do 2 lat pozbawienia wolności.

st asp Marzanna Boratyńska WRD KMP w Łodzi


Dodaj komentarz

Komentarze nie odnoszące się bezpośrednio do treści artykułu, obraźliwe, nieprawdziwe oraz niezgodne z prawem, reklamowe publikowane bez zgody wydawcy mogą zostać usunięte przez administrację. Komentarz osoby niezalogowanej, który zawiera link/i jest zatwierdzany ręcznie przez administrację.

Kod antyspamowy
Odśwież