Centra dystrybucji w Łodzi rosną szybciej niż liczba pracowników. Jak region radzi sobie z luką kadrową?

Pracownica magazynu w kamizelce odblaskowej skanuje karton i notuje na schowku.

W promieniu 30 kilometrów od centrum Łodzi - wzdłuż autostrad A1, A2 i drogi ekspresowej S8 - działa kilkaset magazynów i centrów dystrybucji. Województwo łódzkie to trzeci co do wielkości rynek magazynowy w Polsce, z zasobami przekraczającymi 4 miliony metrów kwadratowych. Nowe hale rosną w kilkanaście miesięcy. Znalezienie ludzi do kompletacji, pakowania czy obsługi wózków widłowych trwa coraz dłużej. Łódź ma infrastrukturę i strategiczne położenie. Pytanie brzmi, czy ma wystarczająco rąk do pracy.

Dlaczego Łódź i okolice stały się jednym z największych hubów magazynowych w Polsce

Region łódzki zawdzięcza swoją pozycję na logistycznej mapie Polski przede wszystkim geografii. Skrzyżowanie autostrad A1 (północ–południe) i A2 (wschód–zachód) oraz drogi ekspresowej S8 umożliwia dystrybucję towaru w każdym kierunku kraju.

Liczby potwierdzają skalę. W pierwszych trzech kwartałach 2025 roku w województwie łódzkim wynajęto 625 tysięcy m kw. nowoczesnej powierzchni logistycznej i produkcyjnej - trzeci wynik w Polsce pod względem popytu netto. W Strykowie jeden z największych producentów rozwiązań światłowodowych buduje trzeci zakład. Po jego uruchomieniu łączna powierzchnia operacyjna przekroczy 115 tysięcy m kw., a inwestycja wygeneruje do 2500 nowych miejsc pracy. W granicach Łodzi działa z kolei jeden z największych hubów logistycznych w Europie Środkowej - docelowo blisko 630 tysięcy m kw. i około 7 tysięcy stanowisk.

Kogo przyciąga region? Firmy kurierskie, operatorów e-commerce, sieci z branży handlowej, przedsiębiorstwa spożywcze i opakowaniowe. Atrakcyjna lokalizacja to jedno - drugie to czynsze. Województwo łódzkie należy do najtańszych rynków magazynowych w całym kraju, ze stawkami rzędu 3,6–3,8 EUR za m kw. miesięcznie. W Warszawie stawki sięgają ponad 7 EUR. Na mapie regionu wyróżniają się Stryków, Rzgów, Zgierz, Pabianice i Aleksandrów Łódzki - to tam koncentrują się parki logistyczne deweloperów i inwestorów.

Magazynów przybywa, a pracowników nie - skąd biorą się braki kadrowe w regionie?

Nowa podaż powierzchni magazynowej rośnie. Popyt na pracowników fizycznych zwiększa się jeszcze szybciej.

Według badania Grupy Progres z 2025 roku 74% firm w Polsce zgłasza trudności z rekrutacją na stanowiska fizyczne. W sektorze TSL stopa wakatów jest o 44% wyższa niż średnia krajowa. Badanie ManpowerGroup z początku 2026 roku potwierdza - 68% firm logistycznych uznaje rekrutację za główne wyzwanie operacyjne.

Mechanizm jest widoczny w regionie łódzkim. W promieniu kilkunastu kilometrów od węzła Stryków działa kilkadziesiąt magazynów. Każdy potrzebuje osób do kompletacji, pakowania, sortowania i obsługi wózków. Wszyscy szukają w tej samej puli kandydatów. Efekt? Pracownik magazynu zmienia zakład po kilka złotych więcej na godzinie. Rotacja na stanowiskach fizycznych w logistyce jest jedną z najwyższych w gospodarce.

Do tego dochodzi sezonowość. Czwarty kwartał roku - Black Friday, okres przedświąteczny, wyprzedaże. To czas, w którym zapotrzebowanie rośnie skokowo. Firmy, które nie zabezpieczyły obsady z wyprzedzeniem, zostają z nieobsługiwanymi zamówieniami. Od 2025 roku dodatkowym wyzwaniem są zaostrzone przepisy dotyczące zatrudniania cudzoziemców. Kierowanie pracownika z zagranicy do pracy u osoby trzeciej wymaga teraz agencji pracy tymczasowej z wpisem do KRAZ.

Jak firmy w regionie łódzkim uzupełniają braki kadrowe w magazynach?

Rekrutacja na własną rękę sprawdza się przy stabilnym zapotrzebowaniu. Gdy firma potrzebuje kilkudziesięciu pracowników fizycznych na start sezonu - własny dział HR rzadko nadąża. Stąd wzrost zainteresowanie modelami zewnętrznymi.

Zatrudnianie cudzoziemców. Pracownicy z Ukrainy, Gruzji i krajów azjatyckich od lat uzupełniają braki kadrowe w magazynach. Stanowiska fizyczne nie wymagają zaawansowanej znajomości języka polskiego, ale legalizacja pobytu i pracy po zmianach z 2025 roku jest bardziej wymagająca.

Praca tymczasowa przez agencję. Agencja z wpisem do KRAZ zatrudnia pracownika i kieruje go do pracy w zakładzie klienta. Klient płaci za roboczogodziny i zarządza pracownikiem bezpośrednio. Model elastyczny i szybki, ale ograniczony limitem 18 miesięcy pracy u jednego pracodawcy użytkownika.

Outsourcing procesowy. Firma zewnętrzna przejmuje odpowiedzialność za cały wyodrębniony proces - kompletację, pakowanie, sortowanie, obsługę zwrotów. Koordynator jest na miejscu w zakładzie, zarządza zespołem i odpowiada za wynik. Klient nie szkoli, nie nadzoruje i nie rozlicza poszczególnych osób. Płaci za efekt procesu. Nie obowiązuje limit 18 miesięcy. Takie podejście stosuje np. Fortuna - outsourcing magazynowy od Fortuny obejmuje przejęcie wybranego procesu operacyjnego wraz z koordynacją zespołu bezpośrednio w zakładzie klienta.

Przy nagłych, krótkotrwałych brakach sprawdza się praca tymczasowa. Przy trwałym procesie, który można przekazać na zewnątrz - outsourcing procesowy daje przewidywalne koszty i mniejsze obciążenie wewnętrznego HR.

Co decyduje o tym, czy magazyn w Łodzi działa sprawnie w szczycie sezonu?

Nie sama liczba osób na hali. Decyduje to, czy firma zabezpieczyła obsadę zanim sezon się zaczął - a nie tydzień przed pierwszą falą zamówień. Firmy, które przechodzą przez peak season bez przestojów, planują zapotrzebowanie kadrowe z wyprzedzeniem i wybierają model współpracy dopasowany do rodzaju operacji.

Istotna jest specjalizacja partnera kadrowego. Magazyn to nie biuro - stanowiska wymagają znajomości systemów WMS, uprawnień UDT, doświadczenia w pracy zmianowej. Partner, który nie zna tej specyfiki, dostarczy ludzi, ale niekoniecznie gotowych do pracy od pierwszego dnia.

Wreszcie: lokalna obecność. Koordynator na miejscu, który zna halę, rozumie procesy i potrafi w 48 godzin zwiększyć zespół, daje realną przewagę nad agencją zarządzającą projektem zdalnie z innego miasta.

Województwo łódzkie będzie rosło. Deweloperzy planują kolejne inwestycje, najemcy podpisują nowe umowy, popyt na powierzchnię utrzymuje się na stabilnym poziomie. Pytanie nie brzmi już „czy będą magazyny". Brzmi: kto w nich będzie pracował.

FAQ

Ile powierzchni magazynowej ma region łódzki?

Zasoby nowoczesnej powierzchni magazynowej w województwie łódzkim przekraczają 4 miliony m kw. To trzeci wynik w całym kraju. Magazyny i centra dystrybucji koncentrują się wzdłuż autostrad A1 i A2 - przede wszystkim w Strykowie, Rzgowie, Zgierzu, Pabianicach i Aleksandrowie Łódzkim.

Czym różni się outsourcing procesowy od pracy tymczasowej w magazynie?

W pracy tymczasowej pracownik wykonuje zadania pod kierownictwem klienta, a rozliczenie następuje za roboczogodziny. Obowiązuje limit 18 miesięcy u jednego pracodawcy użytkownika. W outsourcingu procesowym firma zewnętrzna przejmuje cały wyodrębniony proces - np. kompletację lub pakowanie - i odpowiada za jego wynik. Koordynator jest po stronie firmy outsourcingowej. Nie obowiązuje limit czasowy.

Dlaczego centra dystrybucji w okolicach Łodzi mają problem z rekrutacją?

Główna przyczyna to koncentracja magazynów na stosunkowo niewielkim obszarze - wzdłuż węzłów autostradowych. Kilkadziesiąt zakładów konkuruje o tych samych pracowników fizycznych. W okresach sezonowych szczytu zapotrzebowanie wzrasta skokowo, a lokalna pula kandydatów jest już w dużej mierze wyczerpana. Dodatkowym czynnikiem jest wysoka rotacja i zaostrzone od 2025 roku wymogi dotyczące zatrudniania cudzoziemców.

informacjelodzkie_kf
Serwisy Lokalne - Oferta artykułów sponsorowanych