Makramy od Poplecione - naturalne plecionki i Beach Bag, które wprowadzają spokój do wnętrz

FOT. Urząd Miasta Łodzi
W pracowni w Łodzi powstała marka, która w ciągu kilku lat zamieniła domową dekorację w pełnoetatowe rękodzieło. Monika Marcinkowska splata surowce i doświadczenie z branży modowej, a jej prace trafiają do wnętrz w całej Europie. To opowieść o prostocie materiału, rytmie pracy i o tym, jak jedna makrama nad łóżkiem zapoczątkowała coś większego.
- Poplecione - pracownia, w której artystka łączy wszystkie role
- Z Łodzi po spokój we wnętrzu i letni hit Beach Bag
Poplecione - pracownia, w której artystka łączy wszystkie role
Markę Poplecione prowadzi od około 7 lat Monika Marcinkowska. Zanim zaczęła pleść na własny rachunek, przez 10 lat była związana z branżą modową jako fotografka i menadżerka sklepu internetowego. Makrama pojawiła się w jej życiu najpierw jako potrzeba estetyczna — dekoracja do mieszkania — a potem stała się sposobem na życie. Jak sama opisuje swoje zaangażowanie w projekt:
“Jestem i pomysłem, i wykonaniem, i zapleczem organizacyjnym” — mówi Monika Marcinkowska.
Tworzenie u Moniki nie trzyma się sztywnych wzorów. Czasami powstaje z natychmiastowej wizji, innym razem zaczyna się od analizy wnętrza klientki lub klienta. Ważnym elementem są użyte materiały i detale wykonania — plecionki zawieszane są na ręcznie obrabianych, bukowych gałęziach, a sznurki pochodzą od polskiego producenta i wykonane są z bawełny z recyklingu. To sprawia, że nawet podobne wzory różnią się między sobą.
“Dzięki temu nawet przy tym samym wzorze nie ma dwóch identycznych prac” — podkreśla Monika.
Działalność zaczęła się od pokazywania prac na koncie na Instagramie, skąd szybko pojawiły się pierwsze zamówienia. Dziś Poplecione to jednaczłonowy zespół — autorka projektu, wykonania, fotografii i sprzedaży.
Z Łodzi po spokój we wnętrzu i letni hit Beach Bag
W ostatnim czasie oferta marki poszerzyła się poza duże makramy ścienne — pojawiły się funkcjonalne, plecione torby. Model nazwany Beach Bag powstał początkowo jako przedmiot osobisty autorki, a szybko zdobył popularność wśród klientów.
Monika chętnie podejmuje zamówienia indywidualne — proces współpracy jest prosty i rozmowny, bo jak mówi:
“Zaczynamy od rozmowy i zdjęć wnętrza, reszta rodzi się w trakcie pracy.”
Plecenie dla niej ma wymiar medytacyjny — to czas pełnego skupienia, gdy liczą się jedynie ręce i sznurki.
“To moment pełnego skupienia. Kiedy pracuję ze sznurkami, reszta przestaje istnieć” — dodaje Monika.
Dla osób zainteresowanych zamówieniem warto zapamiętać kilka praktycznych informacji:
- prace wykonywane są z naturalnych, recyklingowanych materiałów;
- każdy projekt jest unikatowy ze względu na ręczne wykończenie i użycie naturalnych gałęzi jako elementu konstrukcyjnego;
- współpraca zaczyna się od rozmowy i przesłania zdjęć wnętrza, co pozwala dopasować formę i skalę pracy.
Makrama sama w sobie ma długą historię — technika ręcznego wiązania sznurków znana była już w XIII wieku na obszarach arabskich, a do Europy dotarła m.in. za sprawą żeglarzy. Współczesne powroty zainteresowania tą sztuką łączą estetykę boho z ekologicznym podejściem do surowca.
Dla mieszkańców Łodzi i okolic Poplecione to przykład, jak lokalna pracownia może łączyć tradycyjne rzemiosło z nowoczesnym kanałem sprzedaży i odpowiedzialnym doborem materiałów — efekt to dodatki, które wprowadzają do wnętrz naturalny ton i spokojny rytm.
na podstawie: Urząd Miasta Łodzi.
Autor: krystian

