Tatry dostrzeżone z Góry Kamieńsk - rekordowa obserwacja z nizin

3 min czytania
Tatry dostrzeżone z Góry Kamieńsk - rekordowa obserwacja z nizin

FOT. Urząd Miasta Łodzi

Mglista rano zmieniło się w spektakl dalekiej perspektywy - z poziomu okolic Bełchatowa fotografowie zauważyli sylwetki tatrzańskich szczytów. W centrum tej historii stoją pasjonaci, którzy godzinami analizowali pogodę i testowali sprzęt, by zatrzymać na kliszy widok zwykle niespotykany z nizin. Dla mieszkańców regionu to nie tylko ładne zdjęcia - to dowód na to, jak atmosfera potrafi zmienić naszą percepcję krajobrazu.

  • Z Góry Kamieńsk - jak powstało zdjęcie widoczne na setki kilometrów
  • Reakcje w Łodzi - pasja łączy obserwatorów i badaczy

Z Góry Kamieńsk - jak powstało zdjęcie widoczne na setki kilometrów

Z pieczołowicie przygotowanej sesji z Góry Kamieńsk pochodzą fotografie, które — jak przekazali autorzy — uchwyciły partie Tatr z niespotykanej odległości. Wśród autorów zdjęć znaleźli się Paweł Kłak, Mateusz Cieślicki, Krzysztof Ninard i Grzegorz Jagusiak. Fotografowie twierdzą, że to pierwsza udokumentowana obserwacja Tatr z obszaru Niziny Mazowieckiej.

Najważniejsze dane techniczne z obserwacji:

  • najdalszy rozpoznany punkt - Łomnica w odległości około 230 km,
  • inne widoczne szczyty: Durny i Lodowy Szczyt (Tatry Wysokie, Słowacja),
  • inwersja temperatury sięgająca około 800 m n.p.m., która poprawiła przejrzystość powietrza.

“Dzięki temu widok był ‘dalszy’ niż zwykle”

  • Paweł Kłak, dalekiewidoki.pl

Autorzy opisują, że za sukcesem stały nietypowe warunki atmosferyczne w okresie noworocznym - aktywny ciepły front i czyste, stosunkowo ciepłe powietrze, które stworzyły odpowiednią optykę do obserwacji. Po publikacji zdjęć zainteresowanie tematem zgłosiły środowiska meteorologiczne oraz osoby zajmujące się refrakcją atmosferyczną.

Reakcje w Łodzi - pasja łączy obserwatorów i badaczy

Historia zaczęła się od jednej obserwacji i rozwinęła w regularne wyjazdy w poszukiwaniu dalekich widoków. Paweł Kłak po raz pierwszy dostrzegł Tatry z dystansu około 200 km w 2020 r. i od tego czasu rozwija hobby w stronę ekstremalnych obserwacji - takich, które przekraczają 200 km i bywają rekordowe dla danego miejsca.

Grupa, która spotkała się dzięki mediom społecznościowym, ma ambitne plany: wśród marzeń pojawiają się zdjęcia Tatr z wieży na Jasnej Górze (ok. 200 km) oraz ujęcia z województwa opolskiego — działania zmierzające do udokumentowania możliwości obserwacyjnych z różnych części kraju.

Spotkanie fotografów wywołało też dyskusję o tym, jak rzadkie i wymagające są takie zjawiska. Meteorolodzy i specjaliści od optyki podkreślają, że potrzeba odpowiedniej inwersji i czystego powietrza, a także dokładnych analiz warunków przed każdym wyjazdem.

Mieszkańcy regionu mogą spojrzeć na całą historię z kilku perspektyw: to dowód, że nawet z nizin czasem da się dostrzec odległe pasma górskie, ale takie doświadczenia są efemeryczne i zależą od zrządzeń pogody. Dla osób zafascynowanych fotografią krajobrazu to sygnał, że warto śledzić prognozy i lokalne grupy obserwatorów, bo właśnie tam najczęściej pojawiają się informacje o sprzyjających dniach i miejscach. Z drugiej strony, zdjęcia pokazują też wartość współpracy - hobbyści, wymieniając obserwacje w sieci, potrafią zebrać wiedzę i skoordynować wyprawy w sposób, który podnosi szanse na podobne, wyjątkowe ujęcia.

na podstawie: Urząd Miasta Łodzi.

Autor: krystian