Łódzka wytwórnia upadła. Zostały hale, kostiumy i filmowa legenda

Przez lata wyglądało to jak pewnik: w Łodzi kręci się kino, rosną kolejne produkcje, a nazwa Wytwórni Filmów Fabularnych brzmi jak obietnica. Potem przyszły puste hale, długi i sprzedaż majątku. Tak kończył się rozdział, który współtworzył mit „Łodzi filmowej”, ale nie wymazał go z pamięci miasta.
- Jak z powojennego zaplecza wyrosła filmowa potęga
- Produkcja rosła, ale potem system zaczął się chwiać
- Likwidacja przyszła po latach ratowania sytuacji
- Zostało więcej niż nazwa, ale mniej niż dawny świat
Jak z powojennego zaplecza wyrosła filmowa potęga
Wytwórnia nie narodziła się od razu jako samodzielny organizm. Na początku działała w strukturach Przedsiębiorstwa Państwowego „Film Polski”, gdzie obok siebie powstawały filmy fabularne, dokumentalne i oświatowe. Dopiero pod koniec 1949 roku minister kultury i sztuki rozdzielił produkcję na trzy osobne jednostki, a Łódź dostała własną Wytwórnię Filmów Fabularnych.
Od 1950 roku zakład funkcjonował już jako państwowe przedsiębiorstwo wyspecjalizowane w filmach fabularnych, animacji i dubbingu. Z czasem filmowe zaplecze rosło wokół niego jak kolejna warstwa miasta. Powstawały następne komórki produkcyjne i techniczne, które wzmacniały pozycję Łodzi na mapie polskiej kinematografii.
Ważne etapy tego rozwoju wyglądały tak:
- 1952 r. – uruchomienie Łódzkich Zakładów Wytwórczych Kopii Filmowych
- 1955 r. – powstanie Studia Opracowań Filmów
- 1956 r. – start Studia Filmów Lalkowych w Łodzi
To właśnie wtedy Łódź zaczęła naprawdę wyrastać na filmowy ośrodek z wyższej półki. Po wojnie nie było to tylko hasło. To był konkretny przemysł, ludzie, hale i techniczne zaplecze.
Produkcja rosła, ale potem system zaczął się chwiać
Przez kolejne dekady wytwórnia pracowała pełną parą. Na początku lat 50. produkowano po 5–6 filmów fabularnych rocznie, a w następnej dekadzie liczba ta wzrosła do około 15. Później doszły pierwsze obrazy i seriale telewizyjne, które jeszcze mocniej wciągnęły łódzkie studia do codziennego obiegu polskiej kultury.
Od 1973 roku produkcja ustabilizowała się na poziomie 13–16 filmów kinowych i 40–60 odcinków seriali telewizyjnych rocznie. Bywały też lata wyjątkowo intensywne, gdy z taśm schodziło ponad 20 pełnometrażowych filmów. Dla miasta oznaczało to nie tylko prestiż, ale też realne, wieloletnie osadzenie Łodzi w centrum branży.
W latach 90. ta konstrukcja zaczęła jednak pękać. Najpierw przyszły kłopoty finansowe, potem spadek produkcji i zmiana reguł gry po stronie gospodarki. W 1992 roku wytwórnia po raz pierwszy zakończyła rok z stratą. Hale zaczęły świecić pustkami, a firma wynajmowała pomieszczenia, żeby w ogóle utrzymać się na powierzchni.
Likwidacja przyszła po latach ratowania sytuacji
Ratunkiem miało być przekształcenie zakładu w usługowe Łódzkie Centrum Filmowe. Zamiast odbudowy przyszły jednak kolejne programy naprawcze, które nie zatrzymały narastającego zadłużenia. W grudniu 1997 roku ogłoszono pierwszy przetarg na sprzedaż majątku firmy, a rok później Komitet Kinematografii zgodził się na rozpoczęcie likwidacji.
Proces trwał dalej przez następne lata. Sprzedawano kolejne składniki majątku ŁCF-u, a część filmowego zaplecza została przejęta przez inne podmioty z branży, między innymi Opus Film i Toyę. To była już nie tyle przebudowa, ile rozbiórka dawnego świata krok po kroku.
Powołane w 1994 roku Łódzkie Centrum Filmowe wchłonęło WFF, znaczną część majątku Wytwórni Filmów Oświatowych, Zakłady Wytwórcze Kopii Filmowych oraz Studio Opracowań Filmów. W 1998 roku zapadła decyzja o likwidacji ŁCF-u, a na sprzedaż wystawiono budynki, magazyny, hale zdjęciowe i studio dźwięku. Do magazynów trafiły też zbiory kopii z Filmoteki Narodowej.
Zostało więcej niż nazwa, ale mniej niż dawny świat
Wytwórni już nie ma, choć jej ślad nadal jest wyraźny. Łódź przez lata żyła z reputacji miejsca, w którym kino miało własny adres i własną wagę. Określenia takie jak „Łódź filmowa” czy przypisywane Janowi Machulskiemu „HollyŁódź” nie były pustym chwytem reklamowym. Opisywały realną pozycję miasta w polskiej branży.
Dziś Łódzkie Centrum Filmowe działa dalej jako firma usługowa, a jednocześnie opiekuje się tysiącami kostiumów i rekwizytów po WFF. To właśnie one stały się jednym z najtrwalszych świadków tamtej epoki. Nie przypominają już o dawnym rozmachu fabryki snów, ale dobrze pokazują, że w Łodzi filmowa historia nie skończyła się wraz z zamknięciem hal. Została rozproszona. I nadal daje się odnaleźć.
na podstawie: Urząd Miasta Łodzi.
Ostatnie Artykuły

Darmowa joga w czterech parkach Łodzi. Zajęcia pod gołym niebem

„Bomby” i „flądry” w łódzkiej kanalizacji. Tak usuwane są zatory

Drugi etap remontu torowiska w Łodzi. MPK Łódź zmienia trasy

Tysiące kandydatów wybierają właśnie te kierunki na UŁ

Poród przedwczesny nadal jest wyzwaniem. Łódzki lekarz redaguje monografię

Trzy sceny, zielony dziedziniec i ponad 53 mln zł dla Teatru Nowego

Marysińska gotowa do otwarcia. Na Bałutach ruszy kolejny remont

ŁKS Coolpack przebudowuje skład. Cel pozostaje jeden – ekstraklasa

Plan rozwoju Konstantynowa Łódzkiego trafia do konsultacji

Siedem medali dla AZS Łódź. Złote biegi na 200, 400 metrów i w sztafecie

Zaatakował znajomego i zabrał mu telefon. Po 30 minutach był w rękach policji

Najpierw wiatrówka, potem nóż. 48-latek zatrzymany w Łodzi

Praktyki w Łodzi czekają na studentów. Wśród ofert AI i marketing

Tajemnicza kolacja na ekranie kina Charlie. Seans dla seniorów w Łodzi
Przydatne dane teleadresowe
- Przychodnia Olimpijska w Łodzi - kontakt, rejestracja, godziny
- Stacja przeładunkowa odpadów komunalnych w Łodzi - kontakt, adres i zasady działania
- Muzeum Sztuki w Łodzi - bilety, godziny, oddziały i dojazd
- Centrum Zajęć Pozaszkolnych nr 1 w Łodzi - kontakt, zapisy i oferta zajęć
- Teatr Nowy im. Kazimierza Dejmka w Łodzi - bilety, godziny kasy, dojazd i wynajem
- Sąd Okręgowy w Łodzi - kontakt, wydziały i obsługa interesantów
