W Łodzi popularny był m.in. garus, czyli zupa z jabłek, ale nie taka z gatunku owocowych letnich polewek. Była to zupa zaprawiana mąką oraz śmietaną i podawana z tłuczonymi, okraszonymi ziemniakami. Kartofle też przerabiano w łódzkiej kuchni na wszelkie możliwe sposoby, a jednym z najprostszych, ale nieco bardziej „wykwintnych” dań był kartoflarz, czyli placek z tartych ziemniaków pieczony w brytfannie. A do tego barszcz z czerwonych buraków, zalewajka albo garus właśnie i mamy gotowy przepis na tani, szybki, bezmięsny, zdrowy i pożywny jesienny obiad po łódzku. Trzeba oczywiście wspomnieć jeszcze o sezonie na kapustę, którą podawano regularnie, by nie powiedzieć na okrągło, w różnorakiej postaci na stołach dawnej robotniczej Łodzi.