Po 12 seriach spotkań zespół prowadzony przez Michała Widerę i Piotra Świderskiego ma na koncie dziesięć punktów i z takim dorobkiem zajmuje szóste miejsce w tabeli. Lokatę niżej plasuje się Start, który w 11 spotkaniach zebrał osiem oczek. Przed konfrontacją z Orłem ekipa z Gniezna pojedzie jeszcze do Krosna, gdzie w zaległym meczu 9. kolejki zmierzy się z miejscowymi Wilkami. Przed starciem w Łodzi oba zespoły będą więc już miały za sobą taką samą liczbę spotkań i pełną wiedzę o dotychczasowym bilansie rywala. Chociaż w sporcie niczego nie można być pewnym, to bardzo prawdopodobne, że po meczu ze Startem ekipa H. Skrzydlewska powiększy swój dorobek punktowy. Do umiarkowanego optymizmu skłania nie tylko wynik spotkania z pierwszej rundy (55:35 dla Orła) i duża szansa na punkt bonusowy, ale też dobra postawa łodzian w wyjazdowym starciu z liderem eWinner 1. Ligi.

Dobry występ Orła Łódź z liderem

Abramczyk Polonia Bydgoszcz po jedenastu kolejkach miała 11 punktów przewagi nad zespołem z Łodzi. Nic więc dziwnego, że przed rozpoczęciem meczu większość osób zastanawiała się nie nad tym, kto wyjdzie zwycięsko z tej rywalizacji, ale nad wysokością wygranej gospodarzy. Przyjezdni postawili się jednak faworytowi i niewiele zabrakło, by sprawili dużą niespodziankę. Na taką liczył z pewnością Witold Skrzydlewski, który przed wyjazdem do lidera postarał się o dodatkową motywację dla swoich zawodników.

– Rodzina Skrzydlewskich ufundowała premię dla drużyny. W przypadku zwycięstwa lub remisu w Bydgoszczy zespół otrzyma bonus w wysokości 40 tys. zł. – poinformował honorowy prezes KŻ Orzeł. 

Ostatecznie niespodzianki nie było, lecz łodzianie stoczyli wyrównany bój i do ostatniego biegu mieli realną szansę na zwycięstwo. Po sześciu wyścigach prowadzili 21:15, a do biegów nominowanych przystępowali, mając zaledwie dwa oczka mniej od faworyta. Ten ostatni zdołał się jednak obronić i po dwóch kolejnych remisach zapewnił sobie wygraną 46:44. Warto zwrócić uwagę na fakt, że o sukcesie lidera przesądziła znakomita postawa… juniora. Wiktor Przyjemski pojechał w pięciu biegach i wszystkie wygrał, zdobywając 15 pkt. W łódzkiej ekipie najbliżej tego wyniku był Brady Kurtz, który ukończył zawody z dorobkiem 13 pkt. Dwucyfrowy wynik uzyskał również Niels Kristian Iversem (10 pkt.). 

– Obserwując jazdę Wiktora, można było złapać się za głowę – podsumował Widera, który teraz musi skupić się na jak najlepszym przygotowaniu swojej drużyny do potyczki ze Startem. Ma się ona rozpocząć w sobotę, 16 lipca, o godz. 16:30. Sprzedaż biletów na to spotkanie prowadzona jest za pośrednictwem portalu kupbilet.pl oraz stacjonarnie w kwiaciarni H. Skrzydlewska na Moto Arenie Łódź. Wejściówki normalne kosztują 40 zł, a ulgowe – 20 zł (wiek 8-18 lat) i 10 zł (do lat 7). Osoby zainteresowane biletami VIP kupią je w cenach: 150 zł (normalny), 60 zł (wiek 8-18 lat) i 10 zł (do lat 7).

Końcówka zmagań w Rybniku

Zasadniczą rundę rozgrywek żużlowcy H. Skrzydlewska Orzeł zakończą w Rybniku, gdzie w ostatniej kolejce jeździć będą z ostatnim w tabeli ROW. Teoretycznie łodzianie mają otwartą drogę do fazy play-off, w której wystąpi sześć drużyn. Jeśli więc nie pokpią sprawy i w meczach z dwoma niżej notowanymi rywalami pozostaną faworytami, to swój cel zrealizują. Muszą jednak do końca zachować czujność, bo nawet ich mecz w Bydgoszczy pokazał, że przysłowiowy Kopciuszek może napsuć sporo krwi teoretycznie silniejszej ekipie.