W miniony piątek, łódzcy wywiadowcy z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi zatrzymali 5 osób podejrzanych o pomalowanie elewacji budynku i samochodu. Nie mogli wyprzeć się zarzucanych im czynów, bo wszystkie osoby... posiadały ślady farby na rękach. Teraz grozi im kara do 5 lat pozbawienia wolności.

6 września 2019 roku, około godziny 19.00 , funkcjonariusze z Wydziału Wywiadowczego dostali polecenie od dyżurnego miasta, że mają udać się na ul. Orlą. Według relacji świadka, przed chwilą grupa kilku osób malowała napisy na ścianie budynku, a następnie zniszczyła sprayem jego samochód. Funkcjonariusze natychmiast pojechali pod wskazany adres. Na miejscu ustalili wizerunki sprawców. Postanowili sprawdzić okoliczny teren. Pojechali na ulicę Kilińskiego, gdzie z jednej z bram dochodziły głośne krzyki. W podwórku zastali wszystkie osoby biorące udział w niszczeniu elewacji i samochodu w towarzystwie współbiesiadników. Cała grupa była zaskoczona widokiem policjantów. Nie byli tym faktem zachwyceni i nie chcieli współpracować ze stróżami prawa. Zachowywali się agresywnie i nie wykonywali ich poleceń. Mundurowi dostrzegli widoczne ślady farby na ich rękach. Rysopis sprawców niszczenia elewacji oraz samochodu również odpowiadał relacji świadka zdarzenia. Funkcjonariusze podjęli decyzję o zatrzymaniu tych osób. Po sprawdzeniu w policyjnej bazie danych okazało się, że cała piątka (4 mężczyzn i kobieta) jest notowana w środowisku pseudokibiców. Poza tym każde z nich na czele z 25- latką, jest wielokrotnie notowane za różnego rodzaju przestępstwa. Na chwilę obecną, za zniszczenie elewacji posesji i samochodu, może im grozić kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności. Dalsze postępowanie w tej sprawie prowadzą funkcjonariusze z I Komisariatu Policji w Łodzi.