Kierujący mazdą, będąc w stanie nietrzeźwości, chciał zmylić jadącego za nim świadka i na ul. Jugosłowiańskiej wjechał na teren posesji należącej do policyjnego małżeństwa. Świadek który jechał za mazdą, opowiedział mundurowym o swoich przypuszczeniach. Szybko okazało się że kierujący mazdą jest pijany.

9 czerwca 2019 roku około godziny 14:40 dyżurny łódzkiej komendy został powiadomiony, że na ul. Jugosłowiańskiej na terenie własnej posesji policyjne małżeństwo podjęło interwencję wobec nietrzeźwego kierującego mazdą. Policjanci łódzkiej drogówki, którzy udali się na miejsce zdarzenia ustalili, że kierujący infinity na ul. Brzezińskiej zauważył mazdę. Styl jazdy (kierujący jechał zygzakiem, hamował bez potrzeby) ewidentnie wskazywał, że siedzący za kierownicą mężczyzna jest pijany. Mężczyzna opowiedział również funkcjonariuszom, że dzień wcześniej na ul. Hiacyntowej mazda brała udział w zdarzeniu drogowym, po czym kierujący odjechał z miejsca kolizji nie pozostawiając swoich danych. Gdy wjechali na teren posesji postanowił, że zastawi wyjazd i wezwie policję. Policyjne małżeństwo potwierdziło, że na ich teren wjechały dwa auta. Natychmiast zainteresowali się pojazdami, gdy usłyszeli o podejrzeniach kierującego infinity.  Zabezpieczyli kluczyki od auta i pilnowali 42 latka do czasu przyjazdu drogówki. Funkcjonariusze z łódzkiej drogówki zbadali trzeźwość mężczyzny. Wówczas okazało się, że jest kompletnie pijany. W jego organizmie było prawie 2 promile alkoholu, ponadto nie miał przy sobie żadnych dokumentów.

Teraz 42 latek odpowie przed sądem nie tylko za spowodowanie kolizji i ucieczkę z miejsca zdarzenia, ale także za kierowanie autem w stanie nietrzeźwości. Grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności.

 

st asp Marzanna Boratyńska WRD KMP w Łodzi

  • Na zdjęciu widzimy srebrny samochód, który stoi na żółtej lawecie. W tle widać domek jednorodzinny.